- Galeria "Szeptana" w Głogowie Młp.:
Klub prowadzi otwartą dla wszystkich (wstęp bezpłatny) galerię obrazów "Szeptana". Galeria otwarta jest w godzinach pracy Biura Rachunkowego "Emra". Najczęściej są w niej prezentowane obrazy członków PKEM, czasami są tu też wystawy innych artystów. Była tu np. wystawa zdjęć z wypraw w góry podróżnika i fotografa Łukasza Siekierki pt."Duszą zbłądziłem w górach". Wystawa poprzedzona była interesującym spotkaniem z autorem zdjęć.
Co czwartek, w Głogowie Małopolskim - wspólne malowanie a w przerwie - pomysłowy poczęstunek - zawsze coś niezwykłego.
Czwartkowe podwieczorki mecenatem obejmuje Eugeniusz Mrozowski, goszcząc malujących entuzjastów w salonie przy ogrodzie zimowym. Latem Czwartkowe Podwieczorki odbywają się na w bajkowo kolorowym ogrodzie Państwa Kłosowskich. Realizację gorących potraw na podwieczorek przejmują gospodarze. Podwieczorkowe dania zawsze są pyszne i piękne, dodatkowo powinny być błyskawiczne w przygotowaniu. Tu bardzo się liczy pomysłowość kulinarna. Radosnym mlaskaniem nagradzamy pomysły (zrealizowane!!) na proste dania, którym ta prostota nie odbiera nic ze smakowitości (wręcz przeciwnie). Na Czwartkowych Podwieczorkach głównie malujemy (lub tworzymy inne dzieła artystyczne: film, fotografia.) i nie można pozwolić by gospodarzom było trudniej niż gościom realizować ten cel - zmęczenie długim gotowaniem mogłoby to spowodować.
Nie dawno okazało się w naszym Klubie, że zamiłowaniom artystycznym towarzyszą zamiłowania kulinarne. Coraz więcej członków chce pochwalić się swoimi pomysłami kulinarnymi - dlatego już nie tylko gospodarze miejsca, w którym odbywa się Czwartkowy Podwieczorek, ale także goście serwują nam gorący posiłek. To kolejny dowód na to, że twórczość jest twórcza..
Galeria Czwartkowych Podwieczorków:
- Plenery:
-
W czerwcu 2011 byliśmy na plenerze w Smreku w interesująco urządzonym i malowniczo usytuowanym nowym domu naszych przyjaciół. Mimo deszczowej pogody atmosfera imprezy była cudownie ciepła. Mokre bieszczadzkie łąki są cudowne, kwiaty przy takiej pogodzie urzekały barwami i bogactwem form. Spacer, malowanie i biesiada - tak wyglądały dni.
-
W maju 2011 odbył się plener w Głogowie Młp.. Członków Klubu gościli gospodarze pięknego domu z malowniczym ogrodem pod lasem, także członkowie Klubu. Sam pomysł na WYJAZDOWY plener do Głogowa Młp. był niesamowicie radosny w swej prostocie i tak radośnie było cały czas podczas tego kilkudniowego pleneru.
-
Członkowie Klubu wraz z niezrzeszonymi sympatykami spędzili miłe chwile w muzeum d'Orsay, w Luwrze, w Wersalu oraz innym miejscach Francji podczas objazdowej wycieczki "Paryż i zamki nad Loarą" we wrzeniu 2010. Odwiedziliśmy kilka miejsc interesujących artystyczne dusze. Mimo zmęczenia typowego dla tego typu imprez pozostały w pamięci interesujące obrazy i wspomnienia wesołych chwil w miłym towarzystwie.
-
W sierpniu 2010 byliśmy na plenerze w Słonnem w ośrodku "Zielona Polana". Powstało tam kilka prac, zrobiliśmy też dużo zdjęć do wykorzystania jako inspiracje w czasie malowania w pomieszczeniach zamkniętych. Oczywiście powstał też film z tej imprezy do wspominania w późniejszym czasie.
-
Nasze ulubione (ze względu na atmosferę) miejsce plenerów - Trześniów - odwiedziliśmy w 2010 roku wielokrotnie.
-
W dniach 27.08. - 03.09.2009r. trzech członków (trzy członkinie...) naszego Klubu spędziło tygodniowe wczasy w Bóbrce k/Soliny. Miałyśmy okazję poznać artystę Leona Chrapko, malarza, pisarza i poetę. Mieszkałyśmy w Domu Pracy Twórczej LEGRAŻ. Spędzałyśmy dużo czasu w galerii obrazów, tam też przeżyłyśmy uroczy wieczór z autorem obrazów (prywatny wieczór autorski - tylko ON i my), tam jadłyśmy śniadania, tam piłyśmy poranną kawę i wieczornego drinka, tam spacerowałyśmy by przyglądać się obrazom. To bardzo miłe móc wykonywać zwykłe codzienne czynności w tak niezwykłym miejscu. Tu zetknęła się codzienność ze sztuką, zwykłe z niezwykłym. Poeta przeczytał nam kilka swoich wierszy, więcej poczytałyśmy sobie same, oglądałyśmy album wydany na 40-lecie pracy twórczej Artysty. Otrzymałyśmy kilka lekcji od Mistrza w jego pracowni i umówiłyśmy się na jesienny plener.
-
W dniach 3-6 lipca 2009 zorganizowano kilkudniowy plener nad słowackim Morskim Okiem . Nad brzegiem malowniczego jeziora stoi równie malowniczy zameczek. Zameczek pewnie często gości entuzjastów malarstwa, bo wnętrza są udekorowane licznymi obrazami. Nic dziwnego - pięknie jest wokół budynku i bardzo urokliwie w budynku, raj dla ciała i ducha. W tym przepięknym miejscu malowałyśmy w ciągu dnia i biesiadowaliśmy wieczorami. W czasie, gdy ptaki miały przerwę obiadową, słuchaliśmy muzyki poważnej i jazzu - co idealnie pasowało do tego miejsca. Ta sama muzyka w domu brzmi jakoś inaczej... Oprócz namalowanych kilku obrazów przywiezliśmy mnóstwo zdjęć, które może w zimie posłużą jako inspiracja do malowaniu. Zrobił je nasz Pierwszy Fotograf. Natomiast nasz Pierwszy Kamerzysta zrobił wprawdzie film z tego pleneru, ale tydzień pózniej go utopił razem z kamerą podczas spływu kajakowego. Tak w życiu bywa... szkoda... ale dzięki temu nasz Pierwszy Kamerzysta ma teraz nowy sprzęt. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... I z tą optymistyczną myślą planujemy kolejny plener i... kolejny spływ...
- Nie dawno odbył się kolejny plener w Trześniowie. Jak zwykle śmiech nas nie opuszczał, co wyraznie widać na kilku zdjęciach, śmiech i malowanie - to wyraznie nas kręci. Malowanie, biesiadowanie, śpiewanie - tak minął kolejny piękny weekend.
-
W dniach 10 - 12 października 2008 czonkowie klubu spędzili weekend w Dworze Trześniów . W wesołej i twórczej atmosferze tego międzynarodowego pleneru
powstały obrazy olejne oraz pomysły na kolejne prace malarskie. Entuzjastów malarstwa odwiedziła Magdalena Wyżykowska - artysta malarz,
częsty gość w Dworze Trześniów. Artystka udzieliła cennych wskazówek malującym amatorkom (nie tylko słownych). Na rozmowach o malarstwie,
przy blasku ogniska i wśród pysznych grillowych dań serwowanych przez gospodarzy szybko minął wieczór. Atmosfera Dworu bardzo nam odpowiada.
To piękne miejsce do malowania w plenerze. Pewnie jeszcze nie raz tam przyjedziemy.